Zapraszam na prezentację zawartości najnowszego Shinyboxa. Edycja na kolana nie powala, ale jest całkiem przyzwoita - ja jestem bardzo zadowolona.
W pudełku znalazło się 7 produktów - 3 pełnowymiarowe, 4 miniatury ( a właściwie 1, bo te z AA to raczej próbki).
ENKLARE Regenerujące serum AllForYou 30 ml
NOREL Krem rozjaśniająco-wygładzający z kwasem migdałowym i PHA 25 ml
ENKLARE Mydło naturalne
DELIA Good Foot Krem do stóp - regulator potliwości 100 ml
AA Oil Essence Kremowy żel do mycia ciała Orchid 40 ml
AA Oil Essence Multi balsam do pielęgnacji ciała Orchid 40 ml
AA Oil Essence Serum do rąk aktywnie regenerujące 30 ml
Najbardziej się cieszę z kremu Norel - własnie mi się skończył Bandi z kwasem migdałowym, więc ten od razu wskoczy na jego miejsce. Serum z Enklare chętnie przetestuję, a mydełkiem jestem zachwycona - uwielbiam takie naturalne, ręcznie robione. Serum do rąk już wylądowało z torebce, a żel i balsam będą na jakiś wyjazd. Nie bardzo rozumiem tylko czemu próbki bezpłatne figurują jako normalne produkty, i to próbki zwykłej drogeryjnej marki, dostępnej wszędzie. No i jeszcze na koniec ten nieszczęsny krem do stóp - już przeboleję, że to jakże luksusowa Delia, ale regulator potliwości teraz, serio? Mimo wszystko i tak z pudełka jestem zadowolona - 3 pierwsze produkty tak bardzo mi przypadły do gustu, że nawet jakby nic więcej nie dali i tak bym się cieszyła xD
Na zakończenie jeszcze się pochwalę moja nagrodą od przesympatycznej Angeliki z bloga Angelisiak bloguje.
Paczucha dotarła niemal równocześnie z Shinyboxem i wprawiła mnie w tak dobry nastrój, że chyba dzięki temu łaskawszym okiem dziś oceniam SB.